Oblodzona powierzchnia a odszkodowanie
Zima to trudny okres przede wszystkim dla kierowców. Kłopoty z dostosowaniem się do srogiej pogody mają również piesi. Muszą radzić sobie z minusową temperaturą, śniegiem i lodem na chodnikach. W takim przypadku nie trudno o złamanie czy zwichnięcie. Co robić, jeśli dojdzie do wypadku na oblodzonej nawierzchni?
W pierwszej kolejności trzeba wyjaśnić, że zadaniem każdego właściciela budynku jest odśnieżenie i zabranie lodu z wszystkich miejsc, zlikwidowanie błota czy groźnych kałuży oraz zapewnienie bezpieczeństwa lokatorom (usunięcie śniegu i sopli z pokrycia dachowego).
Aby zarządca nieruchomości poważnie traktował powyższe wytyczne, wprowadzona została ustawa, która obciąża nieposłusznych właścicieli i wypłaca rekompensaty finansowe dla pokrzywdzonych pieszych. Oznacza to, że każdy kto uległ wypadkowi może ubiegać się o pokrycie wydatków związanych z leczeniem urazów oraz powrotem do zdrowia.
Nie należy jednak zapominać, że podstawą ubiegania się o odszkodowanie jest zgromadzenie niezbędnej dokumentacji oraz określenie świadków, którzy są w stanie potwierdzić chronologię zdarzeń. Gdy brakuje osób obecnych przy wypadku można powoływać się na nagranie z usytuowanych w pobliżu kamer (jeśli takowe istnieją).
Zwykle jednak procedura odszkodowawcza trwa bardzo długo i nie w każdym przypadku kończy się dobrze dla samego poszkodowanego. Jeśli opinia ubezpieczyciela nie jest satysfakcjonująca istnieje możliwość wejścia na drogę sądową.
red. Justyna Błahut
gazetaprawo.net
1 Comment
dezaftan
11 sierpnia, 14:55